Ile kosztuje sklep internetowy — co składa się na cenę
Cena sklepu internetowego nie jest jedną liczbą. Składa się z czterech rzeczy, a różnica między najtańszym a najdroższym wariantem bierze się z konkretnych wyborów, które tu rozkładamy na czynniki.

Z czego składa się cena sklepu
Cena sklepu internetowego zależy od platformy, zakresu wdrożenia, liczby integracji i tego, czy przenosisz dane ze starego sklepu. Do tego dochodzi stały koszt utrzymania: hosting, aktualizacje i wsparcie. Realną wycenę dostajesz po rozmowie o tym, co naprawdę musisz mieć.
Żadna agencja nie poda Ci uczciwie jednej kwoty bez tej rozmowy. Sklep na gotowym szablonie z jedną bramką płatności to inny koszt niż sklep z własnym projektem, integracją z Allegro i magazynem. Dlatego zamiast liczby pokazujemy Ci, co tę liczbę napędza. Jeśli dopiero planujesz sklep, te elementy zakresu rozpisujemy w przewodniku po sklepie internetowym dla firmy.
Cztery rzeczy decydują o cenie wdrożenia. Każdą rozbieramy niżej osobno, z przykładem, żebyś mógł przyłożyć to do swojej sytuacji i sprawdzić ofertę, którą właśnie dostałeś.
- Platforma — WooCommerce, Shopify, Allegro. Licencja, abonament albo open-source.
- Zakres wdrożenia — gotowy szablon czy własny projekt graficzny.
- Integracje — Allegro, magazyn, bramki płatności, kurierzy.
- Treści i migracja danych — zdjęcia, opisy, przeniesienie produktów ze starego sklepu.
Wdrożenie a utrzymanie sklepu
Koszt sklepu dzieli się na dwie części: jednorazowe wdrożenie i stałe utrzymanie. Wdrożenie płacisz raz, na starcie. Utrzymanie wraca co miesiąc, czy sprzedajesz dużo, czy mało.
Najczęstszy błąd to liczyć tylko wdrożenie. Sklep z niską ceną startową bywa droższy w skali roku. Doliczają Ci wtedy hosting, certyfikat SSL (szyfruje połączenie sklepu z klientem, kłódka w pasku przeglądarki), wsparcie i każdą drobną zmianę osobno. Pełny obraz to suma obu kolumn.
Co płacisz raz — wdrożenie
- Instalacja i konfiguracja platformy.
- Projekt graficzny albo dopasowanie szablonu.
- Integracje z płatnościami i kurierami.
- Wprowadzenie produktów albo migracja ze starego sklepu.
Co wraca co miesiąc — utrzymanie
- Hosting i domena.
- Certyfikat SSL i aktualizacje bezpieczeństwa.
- Abonament platformy, jeśli to Shopify.
- Wsparcie i drobne poprawki, gdy coś przestanie działać.
Co najbardziej podnosi cenę
Cenę wdrożenia najmocniej podnoszą dwie rzeczy: integracje i własny projekt graficzny zamiast szablonu. To one robią różnicę między sklepem na tydzień a sklepem na dwa miesiące pracy.
Najdroższa pojedyncza pozycja to zwykle integracja z Allegro spięta z magazynem. Allegro ma własne API. To interfejs, przez który Twój sklep wymienia dane z Allegro automatycznie. Stany magazynowe muszą się zgadzać w obie strony. Sprzedaż w sklepie ma zdejmować stan z Allegro i odwrotnie, żeby nie sprzedać tego samego dwa razy.
Drugi koszt to własny projekt. Gotowy szablon WooCommerce czy Shopify dopasujesz w kilka dni. Projekt od zera robisz z makietą, własną siatką produktów i koszykiem pod Twoją markę. To praca grafika i programisty, więc cena rośnie wyraźnie.
- Integracja Allegro + magazyn — własne API, stany w dwie strony. Najdroższa pozycja.
- Własny projekt graficzny — zamiast szablonu. Praca grafika i programisty.
- Wiele bramek płatności — Stripe, Przelewy24, BLIK, każda to osobna konfiguracja.
- Migracja dużego katalogu — setki produktów ze zdjęciami i opisami do przeniesienia.
Platforma a koszt — WooCommerce czy Shopify
Stawiamy sklepy na WooCommerce, Shopify i Allegro. Wybór platformy zmienia nie tylko cenę startową, ale i to, kto jest właścicielem Twojego sklepu w dłuższej perspektywie.
WooCommerce to wtyczka do WordPressa, open-source. Nie płacisz abonamentu za samą platformę — płacisz za hosting, wtyczki i pracę przy wdrożeniu. Kod i baza danych są na Twoim serwerze, więc zostają Twoje.
Shopify działa w modelu abonamentu miesięcznego. Płacisz stałą opłatę, a platforma stoi po stronie Shopify. Start bywa szybszy, ale sklep żyje na ich infrastrukturze i ich zasadach.
Jak platforma wpływa na rachunek
- WooCommerce — bez abonamentu za platformę, płacisz hosting i wtyczki. Pełna kontrola nad kodem i danymi.
- Shopify — stały abonament miesięczny, szybszy start, mniej własności i mniej swobody w przeróbkach.
- Allegro — to kanał sprzedaży, nie sklep. Dochodzi jako integracja do jednego z powyższych.
Jak nie przepłacić
Najprostszy sposób, żeby nie przepłacić, to nie kupować więcej, niż potrzebujesz na start. Sklep możesz rozbudowywać etapami, a nie budować od razu wszystko, co kiedyś może się przydać.
Jeśli masz już sklep, który gdzieś szwankuje, pierwsze pytanie brzmi: naprawić czy przebudować. My najpierw patrzymy, co można naprawić w tym, co masz. Przebudowę proponujemy tylko, gdy naprawdę się opłaca — nie jako domyślny pierwszy ruch.
Drobne poprawki rozliczamy w modelu godzinowym, bez wielkiej umowy. Wycenę dostajesz po krótkiej rozmowie o tym, co konkretnie nie działa. To inny koszt niż przepisywanie sklepu od zera, więc warto zacząć od diagnozy.
Czego nie robimy
Magento i PrestaShop nie są naszą specjalizacją. Jeśli Twój sklep stoi na jednej z tych platform i tego potrzebujesz, powiemy wprost, zamiast brać zlecenie, którego nie dowieziemy dobrze. To uczciwsze niż obiecywać wszystko.
Częste błędy przy wycenie sklepu
Większość przepłaconych sklepów bierze się z kilku powtarzalnych pomyłek. Łatwiej ich uniknąć, gdy wiesz, czego szukać w ofercie, zanim ją podpiszesz.
- Patrzysz tylko na cenę wdrożenia. Dolicz utrzymanie, bo to ono wraca co miesiąc przez lata.
- Bierzesz integracje na zapas. Allegro spięte z magazynem ma sens, gdy realnie sprzedajesz na Allegro — nie wcześniej.
- Zamawiasz własny projekt, gdy szablon wystarczy. Na starcie szablon często sprzedaje tak samo dobrze.
- Nie pytasz o dostępy. Bez dostępu do kodu i hostingu jesteś uwiązany do jednej firmy.
Przykład: marka DTC (sprzedaje wprost do klienta, bez pośredników i hurtowni) z magazynem pod Legnicą
Weźmy lokalną markę DTC z magazynem pod Legnicą, która sprzedaje na WooCommerce i chce wejść na Allegro. Na start nie potrzebuje nowego projektu graficznego — jej szablon działa. Potrzebuje jednej rzeczy: integracji Allegro ze stanami magazynowymi.
Gdyby zamówiła pełną przebudowę sklepu, zapłaciłaby za pracę, której nie potrzebuje. Tańszym i szybszym ruchem jest dołożenie samej integracji do istniejącego sklepu. To jest właśnie różnica między naprawą a przebudową w praktyce.
Sklep internetowy w Legnicy i regionie
Stawiamy i utrzymujemy sklepy dla firm z Legnicy, Lubina, Polkowic i całego Dolnego Śląska. Integracje, płatności i kurierzy — Stripe, Przelewy24, InPost — to nasza codzienna robota, nie hasło z ulotki.
Jeśli chcesz zobaczyć pełny zakres, sprawdź naszą ofertę wdrożeń sklepów internetowych. Tam opisujemy, jak wygląda współpraca od pierwszej rozmowy do działającego sklepu.
Część kosztów po starcie można obniżyć automatyzacją. Jeśli ręcznie eksportujesz zamówienia do magazynu, zajrzyj do automatyzacji eksportu zamówień. To ta sama praca, bez przepisywania w kółko tych samych danych.
Nie sprzedajemy Ci sklepu, którego nie potrzebujesz. Najpierw rozmawiamy o tym, co masz i co chcesz osiągnąć, a potem mówimy wprost, ile to znaczy. Twój kod i Twoje dane przez cały czas zostają Twoje.
FAQ


