legnicatech

Aplikacja do zarządzania zamówieniami i magazynem

Excel i zeszyt nadążają do pewnego momentu. Gdy zamówienia rozjeżdżają się ze stanem magazynu, czas na aplikację dopasowaną do Twojej firmy.

Aplikacje7 min czytania
Pracownik magazynu sprawdza stan towaru na telefonie obok regałów z paczkami

Czym jest aplikacja do zamówień i magazynu

Aplikacja do zarządzania zamówieniami i magazynem to program dopasowany do tego, jak naprawdę działa Twoja firma. Pokazuje stany magazynowe na bieżąco, łączy zamówienia z towarem i kończy z przepisywaniem danych do Excela.

Opłaca się wtedy, gdy gotowy system nie pasuje do Twojego procesu, a zeszyt i arkusz już nie nadążają. To narzędzie, które rośnie z firmą, a nie kolejny program, którego nikt nie używa.

W tym tekście pokazuję, kiedy taka aplikacja ma sens, a kiedy lepiej dobrze ustawić gotowy program. Nazywam też koszt uczciwie — bez wymyślonych kwot, z wyceną po rozmowie.

Po czym poznasz, że Excel już nie wystarcza

Najczęstszy sygnał jest prosty: sprzedałeś towar, którego nie było na stanie. Klient czeka, pracownik szuka, a w arkuszu stan się nie zgadza z półką.

Drugi sygnał to przepisywanie. Ten sam stan magazynowy wpisujesz w trzy miejsca: do Excela, do zeszytu i do maila z zamówieniem. Każde przepisanie to ryzyko literówki i rozjazdu.

Trzeci sygnał — nikt nie wie, co naprawdę leży na magazynie. Pracownik chodzi między regałami i sprawdza ręcznie, zamiast spojrzeć na ekran. To gubi godziny każdego tygodnia.

Jeśli rozpoznajesz przynajmniej dwa z tych sygnałów, arkusz przestał być narzędziem, a stał się źródłem błędów. To moment, w którym warto policzyć, ile kosztuje Cię chaos. Więcej o samej granicy między arkuszem a aplikacją opisałem w tekście kiedy Excel przestaje wystarczać.

Kiedy aplikacja na zamówienie się opłaca

Aplikacja szyta na miarę opłaca się, gdy Twój proces nie mieści się w gotowym systemie. To częstsze, niż się wydaje — każda firma liczy stany i obsługuje zamówienia trochę inaczej.

Typowe sytuacje, w których warto pójść w aplikację na zamówienie:

  • Masz nietypowy obieg zamówień, którego gotowiec nie obsługuje bez kombinowania.
  • Stosujesz własne zasady stanów — partie, terminy ważności, rezerwacje pod konkretnego klienta.
  • Potrzebujesz integracji z czymś, czego gotowy program nie łączy ze sobą.
  • Płacisz za gotowy system, a używasz jednej dziesiątej jego funkcji i tak nie pasuje.

Przykład z naszego podwórka: hurtownia z Lubina, gdzie stany magazynowe nie spinały się z zamówieniami z trzech kanałów sprzedaży. Gotowy program wymuszał jeden sztywny obieg, a firma działała na dwóch równoległych.

Gotowy system a aplikacja na zamówienie

To dwie różne drogi i każda ma swoją cenę. Poniżej uczciwe porównanie, bez sprzedaży jednej strony.

  • Start i koszt początkowy — Gotowy system: tańszy na wejściu, abonament od razu. Aplikacja na zamówienie: wyższy koszt startu, wycena po rozmowie.
  • Dopasowanie do procesu — Gotowy system: Ty dopasowujesz się do programu. Aplikacja na zamówienie: program dopasowuje się do Twojej firmy.
  • Funkcje — Gotowy system: płacisz też za to, czego nie używasz. Aplikacja na zamówienie: tylko to, co Ci potrzebne.
  • Zmiany w czasie — Gotowy system: czekasz, aż producent doda funkcję. Aplikacja na zamówienie: zmiany robione pod Ciebie, gdy firma rośnie.
  • Właściciel — Gotowy system: jesteś najemcą, masz abonament. Aplikacja na zamówienie: kod należy do Twojej firmy.

Nie ma tu jednej dobrej odpowiedzi dla wszystkich. Decyzję między gotowcem a budową szerzej rozłożyłem w tekście oprogramowanie na zamówienie.

Co taka aplikacja realnie robi

Najważniejsze: pokazuje stany magazynowe na bieżąco. Sprzedaż schodzi ze stanu od razu, więc nie sprzedasz drugi raz towaru, którego już nie ma.

Spina zamówienia z towarem. Wpadające zamówienie od razu rezerwuje sztuki na magazynie, a Ty widzisz, co masz i co schodzi najszybciej.

Kończy z podwójnym przepisywaniem. Dane wpisujesz raz, a aplikacja sama pokazuje je tam, gdzie są potrzebne — bez trzech arkuszy i zeszytu obok.

Łączy się z tym, czego już używasz — sklepem, Allegro, programem księgowym. O tym, jak spiąć sprzedaż z własnym sklepem, piszę w tekście integracja z Allegro.

Czy aplikacja działa na telefonie w magazynie

Tak. Robimy jedną aplikację, która działa w przeglądarce na komputerze i na telefonie w magazynie. Nie potrzebujesz dwóch osobnych aplikacji.

To ważne, bo magazynier pracuje na nogach, między regałami. Sprawdza stan i przyjmuje dostawę na telefonie, a nie biega do komputera w biurze.

Jeden program zamiast osobnych wersji na każde urządzenie oznacza niższy koszt i szybsze zmiany. Gdy chcesz coś poprawić, poprawiamy w jednym miejscu, a działa wszędzie.

Biuro widzi te same dane co magazyn, w tym samym momencie. Koniec z pytaniem przez halę, ile zostało na stanie konkretnego towaru.

Ile to kosztuje i czy się uzależnisz

Uczciwie: nie ma jednej ceny aplikacji na zamówienie. Koszt zależy od zakresu — ile procesów obejmujemy, z iloma narzędziami łączymy i jak duży jest magazyn.

Dlatego nie podajemy kwoty z sufitu. Po krótkiej rozmowie i obejrzeniu Twojego procesu dostajesz wycenę z jasnym zakresem — wiesz, za co płacisz, zanim cokolwiek zaczniemy.

Twoja największa obawa jest słuszna: nie chcesz skończyć z drogim programem, którego nikt nie używa. Dlatego zaczynamy od Twojego realnego procesu, a nie od listy funkcji.

Kod aplikacji należy do Twojej firmy. Nie jesteś przywiązany do jednego dostawcy na zawsze — to Ty masz program, a nie program Ciebie.

Częste błędy przy wyborze rozwiązania

Pierwszy błąd: kupno dużego gotowego systemu na zapas. Firma płaci za moduły, których nigdy nie włączy, a i tak musi zginać proces pod program.

Drugi błąd: budowa aplikacji bez nazwania, co dokładnie ma usprawnić. Bez jasnego celu projekt rośnie, koszt rośnie, a używalność spada.

Trzeci błąd: trzymanie magazynu i zamówień w osobnych narzędziach, które się nie znają. To właśnie tu rodzą się rozjazdy stanów i podwójna sprzedaż.

Krótki przykład: serwis samochodowy z Legnicy prowadził części w arkuszu, a zlecenia w zeszycie. Po spięciu jednego z drugim mechanik widzi od razu, czy część jest na półce, czy trzeba ją zamówić. Mniej telefonów do dostawcy, mniej pustych przejazdów.

FAQ

Najczęstsze pytania

Czytaj dalej