legnicatech

Jak powstaje aplikacja dla firmy — krok po kroku

Pokazujemy każdy etap budowy — co się dzieje, co Ty musisz zrobić i kiedy zobaczysz pierwszą działającą wersję. Bez technicznego żargonu.

Aplikacje7 min czytania
Właściciel firmy z Legnicy ogląda na tablecie pierwszą wersję aplikacji do zamówień

Jak powstaje aplikacja — w skrócie

Aplikacja dla firmy powstaje w kilku etapach. Najpierw rozmowa i spisanie potrzeb, potem projekt ekranów i budowa pierwszej działającej wersji. Na końcu testy z Twoimi ludźmi, wdrożenie i opieka. Pierwszą wersję widzisz zwykle po kilku tygodniach, nie po roku.

Dzieje się tak, bo budujemy aplikację kawałkami, które od razu działają. Nie znikamy na pół roku z dużym projektem, żeby na końcu pokazać coś, czego nikt nie chce używać.

Poniżej rozkładamy cały proces na sześć etapów. Przy każdym piszemy, co się dzieje, kto co robi i mniej więcej ile to trwa.

Sześć etapów budowy

Każda aplikacja, którą robimy dla firmy z Legnicy czy Lubina, przechodzi przez te same sześć kroków. Kolejność jest stała — zmienia się tylko skala.

  1. Rozmowa i spisanie potrzeb — pokazujesz, jak proces działa dziś. My słuchamy i zapisujemy, co aplikacja ma robić. Zwykle jedno-dwa spotkania.
  2. Projekt ekranów — rysujemy makietę, czyli szkic ekranów bez kolorów i kodu. Widzisz, gdzie co klikasz, zanim cokolwiek powstanie.
  3. Budowa pierwszej wersji — programujemy najważniejszy proces. To MVP, czyli pierwsza działająca wersja, którą da się od razu używać.
  4. Testy z Twoimi pracownikami — Twoi ludzie klikają w aplikację w prawdziwej pracy. Zbieramy uwagi i poprawiamy.
  5. Wdrożenie — przenosimy aplikację do codziennej pracy. Pokazujemy zespołowi, jak z niej korzystać.
  6. Opieka i rozwój — aplikacja działa, a my ją utrzymujemy i dokładamy kolejne funkcje, gdy ich potrzebujesz.

Etapy od pierwszego do trzeciego to droga do pierwszej działającej wersji. Reszta to dopracowanie i życie aplikacji po starcie.

Budujemy kawałkami, nie na raz

Najczęstszy strach przy zamawianiu aplikacji brzmi: zapłacę dużo, a przez pół roku nie zobaczę nic. U nas to tak nie wygląda.

Najpierw budujemy ten jeden proces, który najbardziej boli. Hurtownia z Legnicy, która prowadziła zamówienia w zeszycie, dostaje najpierw prosty ekran do przyjmowania zamówień. Reszta dochodzi później.

Dzięki temu pierwszą wersję widzisz po kilku tygodniach, a nie po roku. Możesz jej używać i ocenić, czy idziemy w dobrą stronę, zanim wydasz więcej.

Co musisz przygotować

To pytanie spędza sen z powiek najczęściej: co ja właściwie muszę zrobić. Spokojnie — nie piszesz specyfikacji technicznej i nie znasz się na programowaniu.

Od Ciebie potrzebujemy trzech rzeczy, rozłożonych w czasie, a nie wszystkich na raz.

Nie musisz wiedzieć, jak ma wyglądać aplikacja. Od tego jesteśmy my — Ty znasz swój biznes, my zamieniamy go w działające ekrany.

Jeśli nie wiesz nawet, czy potrzebujesz aplikacji, czy wystarczy usprawnienie tego, co masz — sprawdź Audyt Dojrzałości Cyfrowej. To krótka, punktowana diagnoza, która pokazuje, gdzie firma traci czas.

Ile to kosztuje i jak się płaci

Uczciwa odpowiedź: zależy od tego, ile ekranów i procesów aplikacja ma obsłużyć. Mała aplikacja do jednego procesu kosztuje znacznie mniej niż system dla całej firmy.

Dlatego nie podajemy ceny z cennika. Po rozmowie i obejrzeniu Twojego procesu dostajesz wycenę dopasowaną do tego, co naprawdę ma powstać.

Rozliczenie etapami daje Ci przewidywalność. Widzisz, za co płacisz, i możesz przerwać na granicy etapu, jeśli zmienisz zdanie.

Jak zamówić aplikację

Zamówienie zaczyna się od jednej rozmowy. Dzwonisz albo piszesz, opisujesz proces, który Cię męczy, i umawiamy się na spotkanie.

  1. Dzwonisz albo zostawiasz wiadomość przez formularz kontaktowy.
  2. Umawiamy spotkanie — w Legnicy u nas, u Ciebie w firmie albo online.
  3. Pokazujesz proces, my robimy bezpłatną wycenę z podziałem na etapy.
  4. Akceptujesz etap pierwszy i ruszamy z projektem ekranów.

Nie musisz na tym etapie nic podpisywać ani decydować o całości. Pierwsza rozmowa jest po to, żeby sprawdzić, czy aplikacja w ogóle ma sens dla Twojej firmy.

Jedna aplikacja na telefon i komputer

Częste pytanie: czy potrzebuję osobnej aplikacji na iPhone'a i osobnej na Androida. Nie. Robimy jedną aplikację z jednego kodu.

Ta sama aplikacja działa w przeglądarce na komputerze i na telefonie. Na telefonie zachowuje się jak zwykła apka — masz ikonę na ekranie i otwierasz ją jednym dotknięciem.

Dla Ciebie to jeden koszt utrzymania zamiast trzech. Poprawkę robimy raz, a widzą ją wszyscy — i ten na telefonie, i ten przy biurku.

Magazynier sprawdza zamówienie na telefonie między regałami, a biuro pracuje na tych samych danych na komputerze. To jedna aplikacja, nie trzy.

Co się dzieje po wdrożeniu

Aplikacja nie kończy się na starcie. Firma się zmienia — dochodzi nowy proces, zmienia się sposób pracy — i aplikacja zmienia się razem z nią.

Po wdrożeniu zostajemy w grze. Utrzymujemy aplikację, naprawiamy to, co się zacina, i dokładamy funkcje, gdy ich potrzebujesz. Zakres opieki zapisujemy w umowie.

Jesteśmy lokalnym zespołem z Legnicy, a nie freelancerem, który odpowiada, kiedy ma czas. Wiesz, do kogo zadzwonić, i wiesz, że ktoś odbierze.

Zanim zamówisz — co warto wiedzieć

Aplikacja na zamówienie ma sens, gdy proces ma swoją specyfikę, której gotowy program nie obsługuje. Jeśli wystarczy standardowe narzędzie, powiemy Ci to wprost.

Nie robimy aplikacji dla samej aplikacji. Czasem tańsze i szybsze jest usprawnienie tego, co już masz.

Każda z tych dróg zaczyna się tak samo — od krótkiej rozmowy. Patrzymy w niej na Twój konkretny przypadek, a nie na ogólny katalog usług.

FAQ

Najczęstsze pytania

Czytaj dalej