Dofinansowanie szkoleń — dolnośląskie firmy 2026
Firmy z Dolnego Śląska odzyskują od 50% do 70% kosztów szkoleń i doradztwa. Pokazujemy, ile realnie zapłacisz i kto prowadzi papiery.

Ile odzyskasz i z czego
Firmy z Dolnego Śląska mogą odzyskać od 50% do 70% kosztów szkoleń i doradztwa. Pieniądze idą z regionalnego programu FEDS, działanie 7.4.A — dofinansowania na szkolenia i doradztwo dla firm z naszego województwa.
Dla mikro i małej firmy zwrot sięga 70%. Szkolenie za 3 000 zł realnie kosztuje wtedy około 900 zł. Resztę dopłaca program — po tym, jak rozliczysz fakturę.
FEDS to skrót od Fundusze Europejskie dla Dolnego Śląska — regionalny program na lata 2021–2027, finansowany z unijnego Funduszu Społecznego (EFS+). Działanie 7.4.A to ta jego część, która zwraca koszty rozwoju pracowników.
Program już działa — ruszył w styczniu 2024 i potrwa do końca 2028. To nie zapowiedź ani nabór, który dopiero będzie. Możesz korzystać teraz. Źródło: arleg.eu/projekty/74a.
Ile realnie zapłacisz
Najpierw płacisz za szkolenie całość, a potem część kosztu wraca. To jest refundacja — zwrot pieniędzy po wykonanej usłudze, nie rabat z góry. Twój realny koszt to ta część, która nie wraca.
Weźmy szkolenie za 3 000 zł netto. Przy zwrocie 70% wraca jego większa część, a Ty zostajesz z kosztem około 900 zł zamiast 3 000 zł. Przy niższych progach dopłacasz odpowiednio więcej.
Mówimy „około”, bo dokładny procent zależy od wielkości firmy i rodzaju szkolenia. Mikro i mała firma trafia najczęściej na próg 70%. Niżej rozpisujemy, kiedy zwrot jest wyższy, a kiedy niższy.
Tak wyglądają progi zwrotu dla typowego szkolenia, od najwyższego do bazowego:
- Zwrot 70% (mikro/mała firma) — przy szkoleniu za 3 000 zł Twój koszt to około 900 zł
- Zwrot 60% (próg pośredni) — dopłacasz większą część ceny
- Zwrot 50% (poziom bazowy) — z własnej kieszeni idzie połowa
Kiedy zwrot jest wyższy
Poziom bazowy to 50%. Program podnosi go w konkretnych sytuacjach. Im więcej warunków spełniasz, tym mniej dopłacasz z własnej kieszeni. To nie jest loteria — zasady są spisane.
Zwrot rośnie do 60%, gdy szkolenie dotyczy zawodu deficytowego, zielonych kwalifikacji albo grup w trudniejszej sytuacji. Liczy się też siedziba w jednym ze średnich miast regionu, na przykład w Świdnicy czy Wałbrzychu.
Zwrot rośnie do 70% dla mikro i małej firmy. Ten sam próg dotyczy szkoleń kończących się uznawaną kwalifikacją oraz usług wpisanych w regionalne inteligentne specjalizacje Dolnego Śląska.
Dla typowej małej firmy — 10 do 50 osób, mikro lub mała — domyślnym progiem jest właśnie 70%. Dlatego w przykładach liczymy zwrot 70% jako najbardziej prawdopodobny dla Ciebie.
Kto może dostać dofinansowanie
Z dofinansowania korzystają przedsiębiorcy i pracownicy firm z województwa dolnośląskiego. Skrót MŚP oznacza mikro, małe i średnie firmy — i to one mają wyższe progi zwrotu oraz limit 28 000 zł.
Duże firmy też mogą skorzystać, ale na innych warunkach — niższy zwrot i wyższy limit, do 100 000 zł. Większość firm z Legnicy, Lubina, Polkowic czy Głogowa mieści się w kategorii MŚP.
Jest jeden istotny warunek: każda firma korzysta z programu tylko raz w danym cyklu. To nie jest budżet, z którego dokładasz sobie szkolenie co miesiąc. Dlatego warto dobrze wybrać pierwsze szkolenie.
Trzeba też wnieść wkład własny — od 30% do 50% wartości usługi, zależnie od progu zwrotu. To ta część ceny, która nie wraca. Przy zwrocie 70% Twój wkład własny wynosi 30%.
Co program finansuje, a czego nie
Program zwraca koszty usług rozwojowych z Bazy Usług Rozwojowych (BUR) — to publiczny rejestr szkoleń i doradztwa, przez który idzie cała refundacja. W praktyce oznacza to dwie rzeczy: szkolenia i doradztwo.
Możesz sfinansować szkolenie dla zespołu — na przykład z Excela, Power Query albo automatyzacji powtarzalnej pracy. Możesz też sfinansować doradztwo, czyli pomoc eksperta w ułożeniu konkretnego procesu w firmie.
Czego program nie finansuje:
- sprzętu — komputerów, serwerów, drukarek
- oprogramowania i licencji — także abonamentów na narzędzia
- kosztów bieżących firmy — czynszu, pensji, paliwa
To finansowanie wiedzy Twoich ludzi, nie wyposażenia biura. Jeśli ktoś mówi Ci, że z tego programu kupisz komputer albo licencję — to nieprawda. Dofinansowanie idzie wyłącznie na szkolenia i doradztwo.
Kto jest operatorem w Legnicy
Operatorem dla Legnicy i subregionu legnicko-głogowskiego jest ARLEG S.A. — Agencja Rozwoju Regionalnego. To ona przyjmuje wnioski, zatwierdza zwrot i wypłaca dofinansowanie, czyli decyduje o przyznaniu pieniędzy.
ARLEG ma biuro przy ul. Macieja Rataja 26 w Legnicy, tel. +48 76 862 27 77. Obsługuje powiaty: głogowski, górowski, legnicki, lubiński i polkowicki oraz miasto Legnica. Jeśli Twoja firma działa tutaj, wniosek składasz właśnie do ARLEG.
Tu ważne rozróżnienie. LegnicaTech prowadzi szkolenie i doradztwo — nie jest operatorem i nie wypłaca dotacji. My uczymy i wdrażamy. ARLEG rozlicza i przelewa zwrot. To dwie różne role i nie mieszamy ich ze sobą.
W skrócie, kto za co odpowiada:
- Ty — wybierasz szkolenie, podpisujesz dokumenty i wnosisz wkład własny
- ARLEG — przyjmuje wniosek, zatwierdza zwrot i wypłaca dofinansowanie
- LegnicaTech — prowadzi szkolenie albo doradztwo z Bazy Usług Rozwojowych
FEDS 7.4.A a FERS i KFS
Łatwo pomylić ten program z innymi. Krąży kilka nazw na podobne dofinansowania i nie są tym samym. Najczęściej myli się FEDS 7.4.A z krajowym programem FERS — to dwie osobne rzeczy.
FEDS 7.4.A to program regionalny — dla Dolnego Śląska, z operatorem ARLEG, zwrotem 50–70% i już działa. FERS to program krajowy, prowadzony przez agencję rządową PARP, z innym zwrotem, innym operatorem i osobnym naborem. To inna ścieżka i inna instytucja — nie myl jej z FEDS 7.4.A.
Jest jeszcze KFS — Krajowy Fundusz Szkoleniowy, czyli pieniądze na szkolenia z urzędu pracy. Inne zasady, inny wniosek, inna instytucja. A program FEPW dotyczy tylko Polski Wschodniej — firmy z Dolnego Śląska się do niego nie kwalifikują.
Dla firmy z Legnicy, Lubina czy Głogowa najprostszą i najbliższą ścieżką jest właśnie FEDS 7.4.A przez ARLEG. Działa teraz, ma lokalnego operatora i obejmuje nasze powiaty.
Częste błędy i nieporozumienia
Najczęstszy błąd to liczenie zwrotu jako rabatu. Nie dostajesz tańszej faktury — płacisz pełną cenę, a potem część wraca przez rozliczenie. Trzeba mieć tę kwotę z góry, choćby na chwilę.
Drugi błąd: branie pierwszego lepszego szkolenia, bo „jest za darmo”. Skoro firma korzysta tylko raz, wybierz coś, co realnie odciąży zespół. Szkolenie z automatyzacji powtarzalnej pracy zwraca się szybciej niż przypadkowy kurs.
Trzeci błąd: zakładanie, że dostawca szkolenia załatwia dotację. Operatorem jest ARLEG i to do niego idzie wniosek. My doradzamy, którym szkoleniem zacząć — ale pieniądze przyznaje i wypłaca operator.
Mały przykład. Lokalne biuro rachunkowe z Lubina chce nauczyć dwie osoby Excela i Power Query, żeby przestały ręcznie przepisywać dane. Szkolenie kosztuje 3 000 zł. Jako mała firma trafiają na zwrot 70% — realny koszt to około 900 zł, a godziny pracy wracają co tydzień.
Od czego zacząć
Najprościej zacząć od rozmowy o tym, co w Twojej firmie zjada najwięcej czasu. Z tego wynika, jakie szkolenie albo doradztwo ma sens — i czy próg zwrotu wyniesie 70%, czy mniej.
Potem dobieramy konkretne szkolenie z Bazy Usług Rozwojowych. Prowadzimy je w obszarze, który znamy najlepiej — Excel, Power Query i automatyzacja powtarzalnej pracy. Wniosek o zwrot składasz do ARLEG.
- Krótka rozmowa o tym, co odciążyć w firmie w pierwszej kolejności
- Dobór szkolenia lub doradztwa z Bazy Usług Rozwojowych
- Złożenie wniosku do operatora ARLEG i ustalenie progu zwrotu
- Szkolenie, faktura, a potem refundacja części kosztu
Jeśli chcesz najpierw zobaczyć, jak całe dofinansowanie działa krok po kroku, zajrzyj do naszego przewodnika o tym, jak działa dofinansowanie. Tam rozkładamy mechanikę zwrotu na czynniki pierwsze.
FAQ


